kuchnia fusion
Czytam Elliota nad tatarem,
łyżki połykam - strofy całe,
dopycham chlebem w wąskie gardło
niezrozumienia smaków. Mało!
Kontekstu, myśli, treści całej!
intencji wzniosłych,
odnośników,
emocji chwili przeszłych czasów.
Nasiąkam własną interpretacją,
pełen po szyję zwrotów znaczeń.
Brnę sam przez Tartar - tatar - Tartar?
Gdzieś zagubiwszy lęk przeinaczeń.
Nie czas na żal nad niuansami -
- łzy ronię w bólu,
brnę z uporem
w chrupkość zawartej w nim cebuli.
Wstaję, nie mogę, kawę biorę.
_____
deerlog
contact / kontakt
Response: 20 (Success), text/gemini
| Original URL | gemini://rawtext.club/~deerbard/poetry/2024-02-01-fusion.gmi |
|---|---|
| Status Code | 20 (Success) |
| Content-Type | text/gemini; charset=utf-8; lang=en |