znów nadejdą
i znów nadejdą wnet
idąc po chleb i mleko do sklepu
czuję jak ziemia drży
a mówiąc dzień dobry sąsiadowi
słyszę gąsienic zgrzyt, silników huk
w słońcu wiosennym budzące się życie
umysły mami i daje nadzieję
łudzi wciąż jeszcze
miraż historii, której nie będzie
w którą wczepiają się kurczowo palce
spragnione palce słabych dłoni
lecz dobrze, chodź!
spójrzmy raz jeszcze na pierwsze krokusy
pocałuj mnie w słońcu, zatońmy w tej chwili
wyryjmy w pamięci to, co czujemy
na zawsze
pamiętasz?
to MY znów będziemy milczącą zagadką
oczy naiwne NAS będą oglądać
jeżeli przetrwamy na fotografiach
bez rozumienia oglądać
kiwając głową myśleć o tym
co zaraz i co przed chwilą
i znów nadejdą wnet
_____
deerlog
contact / kontakt
Response: 20 (Success), text/gemini
| Original URL | gemini://rawtext.club/~deerbard/poetry/2024-02-27-znow-na... |
|---|---|
| Status Code | 20 (Success) |
| Content-Type | text/gemini; charset=utf-8; lang=en |